Bez kategorii

Niespodzianka

W ostatni czwartek dostałam smsa od mojego chłopaka, że chce mi zrobić miłą niespodziankę i że przyjdzie do mnie wieczorem. Bardzo się ucieszyłam, myśląc, że w końcu wykorzystam to skąpe przebranie króliczka. Wyglądam w tym śmiesznie, ale i seksownie.

Postarałam się. Przygotowałam kolację. Upiekłam to co najbardziej lubi. Przygotowałam wino. Nie jakieś tam tanie, ale wręcz dobre i drogie. Nie będę przecież oszczędzać na kimś kogo bardzo kocham. W sypialni zostawiłam erotyczne rekwizyty. Najbardziej podobają mi się takie różowe, śmieszne kajdanki. Cieszyłam się na nasz wieczór tak mocno, że chciałam, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik.

Wykąpałam się i doprowadziłam do porządku. Już nie mogłam się doczekać tego, jak mi się wydawało, upojnego wieczora. Kiedy nadchodziła upragniona godzina szybko włożyłam na siebie moje śmieszne przebranko i czekałam na dzwonek do drzwi. Przypomniałam sobie, że nie wypuściłam psa na dwór, a już parę godzin nie był. Miałam tylko nadzieje, że nigdzie nie narobił. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi.

Podbiegłam więc szybko, międzyczasie wdeptując na korytarzu w coś miękkiego i ciepłego. Z rozmachem otworzyłam drzwi stojąc w psiej kupie. Nigdy nie zapomnę miny mojego chłopaka i…jego matki stojącej przed moimi drzwiami. Patrzyli oni raz na moje przebranie, a raz na moją stopę. Z perspektywy czasu jest to dla mnie dziś śmieszny wypadek. Szkoda, że wtedy taki nie był.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. więcej

Przeczytaj więcej o plikach cookies https://wszystkoociasteczkach.pl

Zamknij